Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Z czym kojarzy się Wam muzeum?

Właśnie to pytanie chciałam uczynić tematem do dyskusji pod dzisiejszą notką. Mówiąc "muzeum", 3/4 populacji krzywi się z niesmakiem na twarzy i znudzeniem w oczach. Czy rzeczywiście zainteresowanie historią to domena wyłącznie zasiedziałych w domu staruszków lub poruszających się w błogiej nieświadomości niedojrzałych zalążków naukowców?

Ja również dopiero po paru latach "przymusowej" nauki tegoż przedmiotu (czy nie powinien on zamiast przedmiotem, stać się pasją każdego Polaka?) odkrywam prawdziwe jego uroki (czyżbym zaczynała się utożsamiać z którąś z wyżej opisanych grup? ;)). Zarówno "nawróconym", jak i tym z gatunku niedowiarków, polecam dwie niedawno powstałe wystawy w Muzeum Wojska - "Przeciw dwóm wrogom" i "Na okrutnej ziemi - losy Polaków zesłanych na Sybir". Nie znajdziemy w nich praktycznie żadnego elementu, jaki może kojarzyć się z chodzeniem od gablotki do gablotki, oglądaniem eksponatów i czytaniem długaśnych opisów ku zdobyciu informacji, które najpewniej i tak szybko wylecą nam z głowy. Jest zupełnie odwrotnie. Każdy z opisów, przedstawionych w bardzo ciekawych formach, czyta/słucha się z ogromnym zaciekawieniem. Wystawa całkowicie angażuje zmysły wzroku i słuchu, a także UWAGA! - dotyku (nie napotykając nawet surowego wzroku pracowników muzeum) - możemy obejrzeć/usłyszeć/dotknąć świetnie odtworzone sylwetki żołnierzy, egzemplarze broni, filmy i zdjęcia w technologii trójwymiarowej, ekrany multimedialne, jak również historie weteranów wojennych czytane przez znakomitych podlaskich aktorów. Można powiedzieć, że twórcy trafili w samo sedno.

Osobiście gorąco polecam obie ekspozycje. Niezapomniana, wartościowa i przede wszystkim niesamowicie ciekawa lekcja historii. W niedziele wstęp do muzeum jest bezpłatny.

"Zapiski Oficera Armii Czerwonej"


Noc była czarna, niczym sumienie faszysty, a moje oczy, mimo zmęczenia, śledziły losy Michaiła Zubowa - bez reszty oddanego ideologii oficera. Niewolnik w służbie zła czy ograniczony umysł do cna przesiąknięty czerwoną propagandą? I jedno, i drugie po części. Miszka przez całą książkę skutecznie udowadnia nam, jak niski poziom intelektualny prezentuje. Już sam styl jego wypowiedzi wywołuje u czytelnika śmiech i politowanie, które jednak mija kiedy poznamy prawdziwe oblicze Zubowa. Dostrzegamy, że jest zindoktrynowanym, fatalnie zaprogramowanym robotem. Mimo satyrycznego i dość luźnego klimatu, książka wzbudza emocje i skłania do przemyśleń. Gorąco polecam tę pozycję zarówno miłośnikom "szybkiej książki", jak i tym, którzy cenią bardziej wartościową lekturę.
(recenzja pochodzi z serwisu selkar.pl, jest mojego autorstwa)

Jeszcze do niedawna można było w Teatrze Dramatycznym obejrzeć również spektakl o tym samym tytule. Ciekawa jestem, czy mieliście okazję go zobaczyć? Aktualnie można "Zapiski" zobaczyć w Hotelu Podlasie.